Napisz do nasDodaj kanał RSS
Referat Ruchu Drogowego, rok 2009

Pielgrzymi z zagranicy kupowali żuczki szczęścia






REPORTAŻ. W ciągu dwóch ostatnich dni sanktuarium w Łagiewnikach odwiedziło 200 tysięcy osób

Przygotowania do obchodów Święta Miłosierdzia w Łagiewnikach zaczęły się tuż po świętach wielkanocnych. Jeszcze w sobotę rano młode zakonnice z tutejszego zgromadzenia zamiatały bruk przed kościołem, pielęgnowały kwiaty, które w ostatnich dniach posadzono w kamiennych gazonach. W tym czasie po terenie sanktuarium już spacerowali wierni, którzy przyjechali z różnych stron Polski i zagranicy. Pilnujący porządku funkcjonariusze Straży Miejskiej przymykali oko na parkujące przed sanktuarium samochody, przestrzegając, że w niedzielę zakaz parkowania będzie rygorystycznie przestrzegany.
W sobotę wokół sanktuarium do późnego wieczora rozkładali swoje kramy handlujący składanymi krzesełkami (25 zł za sztukę) oraz drożdżówkami i cukierkami (...)

(...)miasto pomoże
w promowaniu wieży w Łagiewnikach, która może się stać tak popularna jak mariacka. W przeciwieństwie do wieży mariackiej, wieża łagiewnicka jest dostępna również dla niepełnosprawnych. Można na jej szczyt wjechać windą.
- Było spokojne i bezpiecznie - tak podsumował przebieg wczorajszego święta młodszy inspektor Robert Hahn, komendant V Komisariatu Policji w Krakowie, z którym współpracowało 160 policjantów, kilkudziesięciu strażaków, strażnicy miejscy, pracownicy Służby Ochrony Kolei, Żandarmeria Wojskowa i harcerze. Mimo tłumów, które po każdej zakończonej mszy dosłownie wylewały się na okoliczne ulice, parkingi i przystanki, w Łagiewnikach panował porządek. Trochę pracy mieli policjanci z "drogówki". Musieli wskazać miejsce parkowania ponad 300 autobusom z całej Polski i setkom samochodów osobowych.

Maltańska Służba Medyczna nie miała zbyt wiele roboty. Karol Wiecheć - szef 130-osobowego zespołu maltańczyków, którzy przez dwa dni pełnili dyżur w sanktuarium twierdzi, że było mniej zasłabnięć niż przed rokiem. W pogotowiu stały cały czas cztery karetki Maltańskiej Służby Medycznej. Jedna przyjechała do Krakowa aż z Bielska. Wyjeżdżały z sanktuarium na sygnale zaledwie cztery razy.

Wolontariusze z Biura Osób Zaginionych szukali wczoraj tylko jednej osoby.


Autor: Grażyna Starzak


artykuł z dnia 20.04.2009r.     dodał: rzecznik