Napisz do nasDodaj kanał RSS
Wigilia dla podopiecznych MOPS, rok 2003

Ekipa Świętego Mikołaja





Rozmowa z Beatą Wilczek i Maciejem Kłaczyńskim

Beata Wilczek

Ma 21 lat, jest studentką historii UJ i harcerką. Wigilie roznosiła razem ze znajomymi z hufca Kraków Podgórze: Agnieszką Orczewską i Gustawem Grzeszczukiem. Miała dotrzeć do rodzin mieszkających przy ul. Pilotów i Wileńskiej. - Mama jest przyzwyczajona, że jak się ma harcerza w domu, to tak jakby go nie było. Dlatego nie kręciła nosem, kiedy się zorientowała, że zamiast pastować podłogę i trzepać dywany u siebie, biegnę pomagać innym - mówi Beata. Kiedy z nami rozmawiała, z kieszeni wystawały jej śnieżnobiałe koperty z życzeniami, które harcerze postanowili dołączyć do świątecznych posiłków. - Żeby tym, których obdarujemy, zrobiło się miło również na duszy - tłumaczyła.

Maciej Kłaczyński

Podharcmistrz, komendant hufca Kraków Podgórze. Nadzorował roznoszenie wigilii przez swoich podopiecznych z Chorągwi ZHP. Harcerskie trzyosobowe patrole z ciepłymi posiłkami (każdy patrol niósł co najmniej sześć kolacji wigilijnych) docierały w okolice starego Podgórza, ronda Grzegórzeckiego i alei 29 listopada. Komendant nie miał problemów ze zwerbowaniem chętnych do udziału w naszej Ekipie Świętego Mikołaja. - Harcerze zawsze chętnie angażują się w takie akcje. To leży w ich naturze - podkreślał.

Autor: os


artykuł z dnia 23.12.2003r.     dodał: rzecznik